Boże Narodzenie · dom · wiara

Boże Narodzenie

1525169_626781760719577_784710893_n

Od kilku dni Mama nie wychodzi z kuchni: jak nie gotuje to piecze, jak nie gotuje i piecze to wydaje posiłki, jak nie wydaje posiłków, to po nich sprząta. Dwadzieścia osób na Wigilii trzeba ugościć. Ubrać choinkę, uwić wieńce, uprasować obrusy, przewlec wstążeczki przez milion dziurek w milionie pierniczków, zawiesić lampki, wyszorować łazienki i tak dalej, i tak dalej.

Taka natrętna myśl Mamę nęka: czy to warto? Mamo, Mamo, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego…

Ale z drugiej strony – ta krzątanina i ta bieganina składają się po trosze na tę bożonarodzeniową stajenkę. Tomcio zbierał w Adwencie sianko dobrych uczynków i tak sobie Mama myśli, że to jej zakręcenie jakoś się do tego sianka dokłada, żeby Maleńkiemu było przytulniej; żeby wiedział, że na Niego czekamy, po swojemu, z całą naszą ludzką słabością i ułomnością. Otwieramy dla Niego nasze domy: rozświetlone, bo On przynosi światło; przystrojone złotem i srebrem kruchych choinkowych cacek, bo On sam jest cenniejszy niż złoto i srebro, Król nad królami a jednak kruchy jak każde ludzkie dziecko. Dzielimy się posiłkiem, bo On sam jest chlebem, który zaspokaja nasz najgłębszy głód. Ojciec Góra w swojej ostatniej homilii, tuż przed śmiercią, powiedział – „Pan się zbliża, widzę Jego kształty”.  Mama chciałaby być taką szybą, przez którą widać Jego kształty.

Nasze domy, nasze Betlejem. Obyśmy wszyscy przyjęli Go jak najgodniej; obyśmy też wszyscy umieli przyjąć to, czym On sam zachce nas obdarować.

Bóg się rodzi!

1546157_626781764052910_1656560001_n

P.S. Na zdjęciu Szopka 2014 u Dominikanów służewieckich. Najładniejsza jaką widziałam w życiu.

12 myśli na temat “Boże Narodzenie

  1. Oj, ja tez nie wychodzę z kuchni, choć będzie nas tylko pięcioro! W piekarniku ostatnie ciasto-więc na chwile przysiadłam z kawą i przesyłam najserdeczniejsze życzenia w kierunku Dużego Brązowego Domu-Niech będzie zdrowo,spokojnie i radośnie !

  2. Jestem Pani anonimową wielbicielką, wprost wyczekuję na kolejny post. Przypadkiem trafiłam na Pani blog z powodu mojej fascynacji świdermajerem i piękną sesją w „Werandzie”, którą dużo wcześniej miałam okazję podziwiać. Przy okazji mogłam zobaczyć, że ten piękny dom zamieszkują piękni ludzie z wartościami. Jak zwykle trafiła Pani w samo sedno- chyba nikt nie potrafiłby piękniej zawrzeć istoty Tych Świąt. Nawet nie wiem, czego Państwu życzyć, bo na pewno będzie cudowny nastrój i miłość, której nigdy nie zabraknie.
    PS W skrytości ducha liczę na to, że zamieści Pani zdjęcia tegorocznej Panny Zielonej 🙂
    Pozdrawiam, Marlena

    1. Uwielbiam, kiedy czytelnicy bloga Mamy przestają być anonimowi 🙂 Postaram się opublikować zdjęcia naszej tegorocznej choinki-kształt ma bardzo, że tak powiem, skandynawski… 😀

  3. Ja też należę do tych anonimowych „wielbicieli”. Pani postawa, styl życia, dystans do siebie 😉 i konsekwencja są dla mnie inspiracją. Życzę Państwu Bożego prowadzenia na kolejny rok i na całe życie!

  4. Piękne życzenia, dziękuję.

    PS. Ale od przewlekania sznurków przez pierniczki i szorowania łazienek ktoś tam się chyba jeszcze w dużym brązowym domu znajdzie oprócz Mamy, c’nie? 😉

    1. Ojatm, ojtam, trochę czeba podrasować Mamy rolę, Jarecko 🙂 Pewnie, że są pomocnicy, ale ktoś musi nad tym czuwać i dobitnie wskazywać jedynie słuszny kierunek prac…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s