dom · wiara · Wielkanoc

Wielkanoc

IMG_3575

Jak co roku Mama czuje się zaskoczona Wielkanocą. Tyle miało być czasu na przygotowanie, na powolne wchodzenie w tajemnicę Zmartwychwstania. Jak zwykle gdzieś ten czas znikł, w jakiejś gorączkowej gonitwie za niczym. Robimy gigantyczne zakupy, znosimy do domu rzeczy, bez których doskonale możemy się obyć. Celebrujemy nasz dostatek. Troszczymy się o wiele, a potrzeba tylko jednego. Usiąść w ciszy, aby popatrzeć na Tego, którego przebodli. Jednej chwili nawet nie możemy czuwać razem z Nim. Czasem tylko jakieś nasze cierpienie pozwala nam stanąć bliżej, pozwala nam, chociaż troszeczkę, współodczuwać.

Miłość nie jest kochana. Wzgardzony tak bardzo, że mieliśmy Go za nic, obarczony naszym cierpieniem, dźwigający nasze boleści. Samotny- tej nocy, tak innej, od wszystkich nocy. Umierający za nas, którzy gotujemy jajka, pieczemy mazurki i nakrywamy do stołu. Oby nasze wiosenne dekoracje nie przesłoniły nam tego, co najważniejsze: Pan zmartwychwstał.  Prawdziwie zmartwychwstał. To są Jego święta. Mama musi sobie o tym na nowo przypomnieć.

IMG_3562

 

6 thoughts on “Wielkanoc

  1. O tak droga Mamo, to wszystko prawda. I ja co roku łapię się na tym, że znowu tyle chwil zmarnowałam. Ale jeszcze nie jest za późno, jeszcze przed nami najważniejsze Dni w roku. Jeszcze możemy się zatrzymać i po prosu BYĆ – z Nim, dla Niego albo chociaż obok…

  2. Ale ciekawą rzecz usłyszałam w kazaniu bp. Rysia – od Mszy Krzyżma w Wielki Czwartek do Wigilii Paschalnej trwa jedna liturgia, i wszystko co w tym czasie robimy jest w nią włączone. Czy śpisz, czy wstajesz, czy idziesz do pracy, pieczesz ciasta, sprzątasz – to wszystko to jest Liturgia Paschalna. I to jest dla mnie pocieszenie:) Bo przecież najważniejsza jest postawa serca, czyż nie? Pozdrawiam gorąco i życzę dobrego przeżywania Wielkich Dni.

  3. Dziś rano przy spowiedzi usłyszałam właśnie takie proste, ciche przypomnienie i wyjaśnienie w jednym. Wyjaśnienie naszych słabości – potrzeba nam czasu, dla siebie nawzajem. Koniecznie bez telefonu, telewizji i komputerów. Czasu na rozmowę, na wyjaśnienie dzieciom świata, na bycie bliżej siebie. Bo „urządzenia” oddalają, bez nich można być naprawdę ze sobą. A przez to dużo bliżej Boga.
    Lubię chodzić do Kościoła, jakbym przekraczała magiczny próg między światem ziemskim a duchowym. Tam wszystko jest jasne i oczywiste. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć jak najwięcej tego czasu, zwłaszcza w ten Wielki Tydzień. Jak wtedy, gdy byłam mała. A dekoracją były bazie i sobotni koszyczek do święconki:) Pozdrowienia dla całego Domu:)

  4. Mamo, dla Ciebie i dla Twojej Dużodomowej Rodziny najlepsze życzenia. Wiem, że i bez moich skromnych słów na pewno będą to Piękne Święta, bo z pewnością TAKIMI uczyni je WIARA Twojej RODZINY w ZMARTWYCHWSTANIE. Ale też tak trochę egoistycznie proszę o kilka kadrów świątecznych dekoracji z Waszych cudownych świdermajerowskich wnętrz i potraw, bo to prawdziwa radość dla mego oka i serca. Marlena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s