dom · dzieci · edukacja · inspiracje · kwarantanna · małżeństwo

Życie w czasach zarazy

Szczerze mówiąc, scenariusz wydarzeń, w jakich teraz uczestniczymy, godny jest wyobraźni kreatywnego siedmiolatka: wszyscy sobie żyli normalnie, aż tu nagle na świecie pojawił się groźny wirus i nikt nie mógł wychodzić z domu i wcale nie było szkoły i wszystkie dzieci na ziemi musiały się uczyć przez komputer, a w sklepach przez miesiąc nie było… Czytaj dalej Życie w czasach zarazy

czas · dzieci · edukacja · porządek · rodzina

Alfabet Mamy z DD: C jak czas

Czas, obok akceptacji, jest źródłem największej rodzicielskiej frustracji, wymieszanej z piekącym poczuciem winy oraz całkiem sporą dawką tęsknoty za dawnymi, dobrymi czasami bezdzietności. Pamiętam, że jako młoda mama, borykająca się z problemem równowagi życiowej pomiędzy mną jako mamą a mną jako osobą oraz, rzecz jasna, przygnieciona tym nieszczęsnym poczuciem winy, że poświęcam dzieciom zbyt mało… Czytaj dalej Alfabet Mamy z DD: C jak czas

dzieci · edukacja · rodzina · wychowanie

Alfabet Mamy z DD: B jak bunt

    Amerykańska lekarka i autorka wielu książek o wychowaniu, Meg Meeker, często powtarza, że dziecko czy nastolatek ze zdrowej, kochającej się i wzajemnie wspierającej rodziny, nie ma powodu do buntu. Mama pamięta, że kiedy zacytowała to zdanie przy swojej najstarszej córce, która miała wtedy piętnaście czy szesnaście lat, usłyszała: O jak to dobrze! Zawsze… Czytaj dalej Alfabet Mamy z DD: B jak bunt

dom · dzieci · edukacja · kultura · rodzina · wychowanie

Alfabet Mamy z DD: A jak „Akceptacja”

Mama ma wrażenie, że akceptacja w dzisiejszych czasach staje się kolejną obowiązującą religią, obok ekologii, zmian klimatycznych i dobroludzizmu; jest pierwszym i najważniejszym przykazaniem współczesnego świata. Słownikowa definicja jest prosta: akceptacja (z łac. acceptatio, dosł. przyjmowanie) to uznanie, aprobata, potwierdzenie czegoś, pogodzenie się z czymś, czego nie można zmienić, uznanie czyichś cech postępowania za zgodne z… Czytaj dalej Alfabet Mamy z DD: A jak „Akceptacja”

dom · dzieci · edukacja · inspiracje · mama w domu · małżeństwo · opowieści rodzinne · wiara · wychowanie

Gone with the wind, część 2

  Joasia i Filip w Białogórze Jakie Mamo popełniłaś błędy i wypaczenia? To jest naprawdę trudne pytanie, bo Mamy bloga czytają zarówno dużodomowe dzieci jak i szerokie grono ich znajomych, ale okej, do kilku rzeczy Mama może się przyznać publicznie, a niech tam. Jak wiadomo, wychowując dzieci nie uniknie się błędów, niestety. Mama nie jest… Czytaj dalej Gone with the wind, część 2

dom · dzieci · edukacja · mama w domu · małżeństwo · opowieści rodzinne · poronienie · rodzina · utrata dziecka · wychowanie

Gone with the wind

Lanckorona, lipiec 1998 – Mamo, Mamo, jak to było, kiedy miałaś małe dzieci? Miałaś duży dom? Duże mieszkanie? Duży porządek? Takie pytania zasypują ostatnio Mamowe instagramy i fesjbuki. Coś jest w nas takiego, że kochamy opowieści z dawnych lat i Mama, dosyć niespodziewanie, ze zdumioną uciechą odnalazła się była w grupie seniorów, co to „patrzcie,… Czytaj dalej Gone with the wind

dom · dzieci · edukacja · wiara · wychowanie

Przepis na ideał

  Często słyszę od obcych ludzi podszyte nutką zazdrości westchnienie „Macie szczęście, że udało się wam TAK dobrze wychować pięcioro dzieci…” TAK dobrze oznacza, że nasze dzieci – pomijając normalne zrywy lenistwa, słomianych zapałów, wściekłości bez powodu tudzież obrażania się na świat i okolice – są na ogół zdyscyplinowane, kulturalne, ładnie się wysławiają, uczą się… Czytaj dalej Przepis na ideał